Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śródziemnomorska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śródziemnomorska. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 stycznia 2013

Pomodoro (Łódź, ul. Rewolucji)

typ lokalu: pizzeria
lokalizacja: Łódź, ul. Rewolucji 1905 r. 4

kuchnia: włoska!!!
poziom cen: średni

subiektywna ocena w skali 1-6: 6
www: ?

W sumie nawet nie chce mi się wiele pisać, bo jak ktoś robi TAKĄ pizzę, to absolutnie nieważne jest, jaki jest wystrój, obsługa, kolor serwetek czy okolica, wszystko można wybaczyć.

Nie żeby te pozostałe były jakoś nieważne, to zwykła mała pizzeria, wnętrze odnowione niewielkim kosztem, bez szczególnej myśli przewodniej, kącik dla dzieci. Prowadzi ją małżeństwo - Włoch i Polka. On gotuje, ona obsługuje klientów, czuje się domową atmosferę.

Ale pizza! Podobną można zjeść wyłącznie we Włoszech, a i to nie wszędzie. Świeże produkty sprowadzane z Italii (mozzarella!). Pikantna oliwa. Ciasto chrupiące i cieniutkie, rozpływające się w ustach. Poezja smaku.

Przy pierwszej wizycie miałam przyjemność skosztować pizzy z białym sosem, grzybami i olejem truflowym. Dziś sprawdzimy inne.

niedziela, 22 sierpnia 2010

LaVende (Łódź, Manufaktura)

typ lokalu: restauracja
lokalizacja: Łódź, Karskiego 5 (rynek Manufaktury)
kuchnia: prowansalska, śródziemnomorska
poziom cen: średniodrogo
subiektywna ocena w skali 1-6: 6
www: LaVende

To będzie jedno z moich ulubionych miejsc na kolację w Łodzi, na pewno.

Restauracja zlokalizowana na rynku Manufaktury, wnętrze w stylu prowansalskim (bielone drewno, fioletowe akcenty, zioła i lawenda w wazonikach i gazonach), ogródek utrzymany w tym samym charakterze, dopracowany każdy szczegół.

W menu dania kuchni śródziemnomorskiej, makarony, sałatki. Osobna kategoria dań "fit" - bardzo, bardzo na miejscu, ogromny plus na babskiej kolacji ;)
Takie menu jest dla mnie najlepszym haczykiem - wrócę tam choćby dlatego, że kompletnie nie mogłam się zdecydować, co zjeść, najchętniej zamówiłabym trzy przystawki i cztery dania główne.

Ostatecznie zdecydowałam się na solę na parze podaną z delikatnym sosem (serowym? co do jego dietetyczności mam poważne zastrzeżenia, ale był pyszny), w pieprzu i ziarenkach kawy, ze szparagami i marchewką. Oczywiście żadnych warzyw z mrożonki, wszystko świeże, chrupiące i apetyczne. Kosztowała dwadzieściakilka złotych, więc znośnie, choć porcja dość mała.

Polecam też bardzo sałatę z krewetkami, awokado i fetą (fit) i bardzo, bardzo, bardzo - domowe ravioli z krabem, kurczakiem, grzybami podane z kremowym sosem i suszonymi śliwkami (absolutnie nie fit, ale za to absolutnie doskonałe).

Duża karta win, do wyboru kilka sprzedawanych na kieliszki, w bardzo przystępnych cenach (8 zł za lampkę). Desery wyglądały bosko na stolikach obok, ale nasza silna wola była silna i niezłomna, więc nic z tego.

Boskie koktajle! Absolutnie wymiata arbuzowy, kilka rodzajów Mojito, Pina Colada w kokosie, te sprawy. Warto wybrać się choćby na same koktajle.

Obsługa trochę za bardzo zabiegana, ale sympatyczna i uprzejma, nie robi problemów na przykład z podziałem rachunku na dwa - a to dość powszechny problem. Można płacić kartą.

Świetne miejsce na kolację, nada się na randkę.
W sobotni wieczór trochę tłoczno, ale ma to też swój klimat i urok.
Polecam!

niedziela, 2 maja 2010

Locanda lanczowo

Dziś w Locandzie dawali zapiekany ser kozi na purée z białej fasoli z mieszanką sałat na przystawkę, potem labraksa z purée homarowym i szpinakiem oraz comber z sarny ułożony na leśnych grzybach z dodatkiem cebulek cipollini, a na deser panna cottę z najwspanialszym sosem malinowym, jaki jestem w stanie sobie wyobrazić.

Powiem tylko: SEVEN!
Niech żałuje, kto nie był.

niedziela, 25 kwietnia 2010

Locanda (Łódź, Traugutta)

typ lokalu: restauracja
lokalizacja: Łódź, ul. Traugutta 3
kuchnia: śródziemnomorska
poziom cen: makarony 19-48 zł, dania główne 27 - 55 zł
subiektywna ocena w skali 1-6: 7

Fe-no-me-nal-ne miejsce.
Jestem totalnie zachwycona.

Nie wiem, dlaczego nie trafiłam do tego miejsca wcześniej, bo jest to dokładnie to, czego w Łodzi zawsze mi brakowało. Miła, bezpretensjonalna atmosfera wnętrza, sympatyczna, rzeczowa obsługa, rozsądne ceny i absolutnie fantastyczne jedzenie.

Dziś wpadliśmy tam tylko na chwilę w biegu, zdążyliśmy spróbować halibuta w sosie z muli i spagetti z krewetkami w oliwie czosnkowej z chili - oba dania powaliły nas na kolana. Na pewno wrócimy tam niedługo na kompletny posiłek, bo menu wygląda bardzo, bardzo zachęcająco. Sałatki, makarony własnej roboty, pizza, świetnie skomponowane dania rybne i mięsne, wybór win i drinków, a na deser poza klasykami - perełka w postaci lodów bazyliowych podanych z pomidorami gotowanymi w syropie makowym.

Wpisuję na listę ulubionych!





http://www.locanda.pl/