Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poznań. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poznań. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 kwietnia 2010

Sakana again

Z tego wszystkiego w trybie pilnym udaliśmy się do Sakany, ,po Zielonym Chrzanie musieliśmy natychmiast przypomnieć sobie, jak smakuje sushi. I z niekłamaną przyjemnością stwierdzam, że maki z krewetką w tempurze i z grillowanym łososiem, poprawione na deser omletem z łososiem, grzybami i mango wciąż rulez. Yeah.

środa, 14 kwietnia 2010

Hana Sushi (Łódź Grand Hotel)

typ lokalu: restauracja japońska
lokalizacja: Łódź, ul. Piotrkowska 72
inne lokalizacje: Gdynia, Katowice, Opole, Piotrków Trybunalski, Poznań, Warszawa, Wrocław
kuchnia: japońska, sushi
poziom cen: dania główne od 20 zł
subiektywna ocena w skali 1-6: 4

Duże, przestronne, jasne i eleganckie wnętrze, kilka stolików ukrytych w zakamarkach sali, więc można zjeść w kameralnej atmosferze. Bez typowego pływającego baru i przez to trochę bez klimatu, niestety.

Jedzenie poprawne, pyszne zupy w ogromnych porcjach (kto zje prawie litr zupy??) na plus, sushi dobre, ale nie powala.

Na minus - w knajpie zajęte były dwa stoliki, a i tak w ciągu wieczora musiałyśmy dwa razy wstać i szukać kelnerki, żeby domówić wino, ani razu nie zainteresowała się "czy wszystko w porządku".

Drugi minus - koszmarnie niewygodne stoliki bez miejsca na kolana. Serio, bardzo psuje to komfort jedzenia!

Na plus - karta ze zdjęciami każdej pozycji - początkującym amatorom sushi bardzo ułatwia wybór ;)

Nie próbowałam dań kuchni japońskiej, może następnym razem.
O ile będzie następny raz.

http://www.hanasushi.pl/

niedziela, 11 kwietnia 2010

Manekin (Łódź, 6-sierpnia)

typ lokalu: bistro
lokalizacja: Łódź, ul. 6-sierpnia / Piotrkowska 65
kuchnia: naleśniki, sałatki
poziom cen: dania główne od 6,5 do 16 zł
subiektywna ocena w skali 1-6: 6


Za Gazetą Wyborczą:
Naleśnikarnia Manekin została otwarta przy ul. 6 Sierpnia, tuż przy rogu z Piotrkowską i obok Anatewki. To pierwszy w Łodzi lokal ogólnopolskiej sieci, która ma już restauracje w Toruniu, Bydgoszczy i Gdańsku. Każda z naleśnikarni ma swój niepowtarzalny klimat przenoszący gości w inny świat. Łódzka to podróż w czasie o prawie 100 lat. Na ścianach Manekina wiszą czarno-białe zdjęcia związane z historią tramwajów - w Łodzi uruchomiono pierwszą linię w Królestwie Polskim. Są na nich m.in. wnętrze zajezdni i pojazd sunący po pl. Wolności, na którym nie stanął jeszcze pomnik Kościuszki. Umeblowanie lokalu też nawiązuje do tego tematu - jest torowisko w drewnianym parkiecie, front starego tramwaju, krzesła i stoliki wyglądające jak te w szynowych pojazdach, a nawet pantograf nad kuchnią. Z menu Manekina można wybrać jeden z przyrządzonych na kilkadziesiąt sposobów naleśników - wytrawny, na słodko, w postaci lasagne albo spaghetti. Są też zupy, sałatki, napoje, a z alkoholi wino i piwo.

Pierwsze wrażenie - bardzo pozytywne skojarzenia budzi wystrój Manekina - jest klimatycznie, ciepło, jasno i czysto. Lokal rozciągnięty na wzór tramwaju wzdłuż ulicy 6-sierpnia, kilka niewielkich salek daje poczucie intymności, nie tracąc jednocześnie nic z atmosfery typowego bistro. Stoliki dla 1-6 osób, ale swobodnie można dostosować je do potrzeb większej grupy, można zająć całą salkę i mieć ją tylko dla siebie.

Obsługa bez zarzutu - szybka, sprawna i z poczuciem humoru, czyli dokładnie taka, jak być powinna.

W menu wybór kilkudziesięciu rodzajów naleśników wytrawnych, naleśników na słodko, kilku sałatek - naprawdę trudno się zdecydować. Wybieramy w końcu: naleśniki ziemniaczane (!) z nadzieniem z sera, ziemniaków i cebulki, naleśnik z sharmą podany z sałatą lodową i pomidorami, naleśnik z łososiem i twarożkiem, naleśnik z krewetkami i cukinią, naleśnik z fetą, pomidorami i oliwkami. Do każdego wybór z listy sosów ciepłych i zimnych. Wszystkie są doskonałe :) Bardzo sycące, jeden naleśnik z powodzeniem samodzielnie stanowi danie obiadowe.

Nie jest lekko, ale nie możemy sobie odmówić deseru - zamawiamy jeden na 6 osób - naleśnik z porzeczkami i serkiem macsarpone, podany z sosem śmietankowym i lodami waniliowymi. OMG. Rozpływamy się z zachwytu.

Za całość, z napojami, płacimy po 20 zł za osobę.

Ciekawa akcja na dodatkowy plus: http://manekin.pl/bookcrossing.html

Uwagi krytyczne: brak.

Manekin ma swoje restauracje również w Toruniu, Bydgoszczy, Gdańsku i Poznaniu - jeśli jedliście w którejś z nich, dajcie znać jak było ;)

Naprawdę szczerze polecam - świetne miejsce na lunch w tygodniu i w weekend, można usiąść w spokoju nad książką, przemiła atmosfera, doskonałe jedzenie. Tak trzymać.


http://manekin.pl/lodz.html

niedziela, 28 marca 2010

Sakana Sushi Bar (Warszawa, plac Teatralny)

typ lokalu: sushi bar
lokalizacja: Warszawa, ul. Moliera 4/6
inne lokalizacje: Wrocław, Poznań, Kraków, Katowice
kuchnia: japońska, sushi
poziom cen: dania główne od 20 - bez limitu ;)
subiektywna ocena w skali 1-6: 6

Cytując Gazete Wyborczą:
Sushi w Sakanie należy do najlepszych w mieście - biorąc poprawkę na to, że nie jesteśmy w Tokio, trudno mieć zastrzeżenia do jakości ryb. Z sympatycznymi mistrzami sushi można sobie uciąć pogawędkę niczym z dobrym barmanem; wytłumaczą, co jemy i w jaki sposób powinniśmy to jeść, zaproponują nowy niecodzienny rodzaj sushi. Można się też z nimi zawczasu umówić na przygotowanie jakiegoś superspecjalnego przysmaku.
Nie byłam co prawda w Japonii, ale sushi na Moliera jest absolutnie najdoskonalszym, jakie zdarzyło mi się jeść.

Knajpka jest miniaturowa, typowy pływający bar, kilkanaście wysokich stołków. Nie ma dodatkowych stolików, nie ma możliwości zarezerwowania miejsc (przynajmniej na Moliera, w innych lokalizacjach tak). To chyba jedyny minus.

Kucharze potrafią zaszaleć ;)
Tamtejsze jedzenie na pewno nie jest nudne, nawet jeśli niektórym się wydaje, że to tylko surowa ryba.

Szczególnie polecam - wybór sashimi i maki z krewetką w tempurze lub maki z grillowanym łososiem (to dla tych dziwaków, którzy kręcą nosem na tę surową rybę). Dla tych, którzy z ryb najbardziej lubią steki - sushi z wołowiną.

Na deser - maki w omlecie na słodko, z grillowaną rybą (łosoś, maślana, węgorz - wedle życzenia), ze świeżymi malinami i burbonem. Niezapomniane doznania smakowe.

Do tego świetny wybór herbat (
biała z rumiankiem lub zielona z prażonym ryżem) i alkoholi.

Napisałabym więcej, ale - możecie sami sprawdzić - w tym lokalu mogłoby nie być nic, poza jedzeniem. Wobec takiej doskonałości wszystko inne w jednej chwili przestaje mieć znaczenie, właściwie przestaje istnieć. Jesteś tylko Ty i Twoja ryba. I orgazm kubków smakowych, wielokrotny.

Po tysiąckroć WARTO, nawet jeśli nadszarpnie nasz budżet tak mocno, że do końca miesiąca będziemy żywić się suchymi naleśnikami ;)


http://www.sakana.pl/